Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/pondere.na-pozwalac.kazimierz-dolny.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server455784/ftp/paka.php on line 5
i planowanie stanowiły również jakby

lubiła ciemność, lecz przez tę czerwień i zbyt szybko zapadający zmrok

i planowanie stanowiły również jakby

102
- O co chodzi? - zapytała.
skorygowała Stacey.
ich fotografii nie pasowało do wizerunku tego przestępcy.
- Marisa na pewno widziała Andy'ego Lathama
- Sean, będąc w Rumunii, nie przypuszczałam, że to zło podąży za
- Może i tak, ale masz skłonności do odwiedzania
Nancy wzięła go za rękę.
Postać w czerni odwróciła się i rozejrzała dookoła.
- Musielibyśmy przemaszerować przez twoją
- Nic mi na ten temat nie wiadomo. Wiem tylko, że ocalił mi życie.
- Pora iść, do zachodu słońca zostało niewiele czasu - rzekł Lucien. -
- Racja. Lubię ją. Nie jest zarozumiała, wie, jak
254

– Z Tally White, starą przyjaciółką Jennifer. To nauczycielka. Poznały się poprzez dzieci.

– To Petrocelli – orzekł Hayes. – Sherry Petrocelli z naszego posterunku. O Jezu, tego się
że to wszystko prawda. Skąd to wie? Może tam była? Może była świadkiem zbrodni? Nie, niemożliwe. To nie może być prawda. Zadzwonił telefon. Sięgnęła po słuchawkę. - Słucham - wyszeptała. Cisza. Dreszcz przebiegł jej po plecach. - Halo? Kto mówi? Cisza. Przerażona rzuciła słuchawkę. Boże, co się dzieje? Trzęsącą się ręką potarła czoło. To tylko zły sen. Bardzo zły sen. Kto mógł dzwonić o trzeciej piętnaście nad ranem? Kto zadzwonił i nie odezwał się ani słowem? Pomyłka? Starając się opanować, zaczerpnęła głęboko powietrza. W nogach łóżka leżał Oskar, ziewał, przeciągał się. - Chodź tutaj. - Poklepała poduszkę obok, Oskar powoli przysunął się do niej i zwinął w kłębek. Głaskanie jego nastroszonego futerka i szum wentylatora pod sufitem uspokajały ją. Znów zadzwonił telefon. Wymacała kontakt, włączyła światło i podniosła słuchawkę. - Halo? Żadnej odpowiedzi. - Halo? Czekała z bijącym sercem, w słuchawce słyszała tylko czyjś płytki oddech. - Kto to? Nic. Żadnej odpowiedzi. Dostała gęsiej skórki... czy jej się wydaje, czy w tle słychać muzykę? Dlaczego nikt nie odpowiada? Odłożyła słuchawkę i sprawdziła numer na wyświetlaczu. Numer nieznany. Tyle to sama już wiedziała. Potarła czoło ręką. Telefon znów zadzwonił. Cholera! Podskoczyła na łóżku. Zanim odebrała, spojrzała na wyświetlacz. Dzwonił Troy. Odebrała. - Słucham? - Caitlyn? Mówi Troy. Przepraszam, że dzwonię tak późno, ale chyba powinnaś wiedzieć. Mamę właśnie zabrano do szpitala. Serce. - Nie! Boże, i co? - Nie wiem. Przed chwilą dzwonili z pogotowia. Właśnie jadę do szpitala Eastside General. - Zaraz tam będę - powiedziała bez namysłu. - Spotkamy się w szpitalu. Troy, dzwoniłeś do mnie kilka minut temu? - Nie. Bo co? - Zadzwonił telefon, odebrałam, ale nikt się nie odezwał. - To nie ja - powiedział. Kurczowo zacisnęła palce na słuchawce. - Pewnie pomyłka - powiedziała, nawet przez moment w to nie wierząc. Zdjęła koszulę nocną, włożyła dżinsy i bluzę. Wsuwając nogi w sandały, poczuła coś szorstkiego.
życie. Celem porywaczki jest nękanie Bentza: najpierw duchem Jennifer, teraz – powolną,
zmrużył oka przed swoją zmianą. A teraz jeszcze zadzwonił Rick Bentz.
ulegnie mu, nie może.
Data i godzina urodzin zaznaczone na różowo.
naprawdę, ale powinniście ściągnąć ekipę ratunkową. Widziałem, jak z molo skacze kobieta.
Teraz albo nigdy!
Zastanawiała się przez chwilę, czy go nie uwieść tu i teraz, ale wiedziała, że będzie ją
pojawi się lada chwila.
pierścionek z trzykaratowym brylantem – żachnęła się. – Wybaczcie, ale nie liczyłabym na to.
Kolejny krok, pewniejszy, swobodniejszy.
Bentz nie spał, szukał wiadomości, buszował w Internecie. Dlaczego morderca sióstr
imieniem, co za ironia losu, Bambi. Na miłość boską, nie za dużo banału?
przepustką szpitalną.

©2019 pondere.na-pozwalac.kazimierz-dolny.pl - Split Template by One Page Love